Dlaczego warto wyposażyć się w alkomat domowy?

Idzie lato… ciepłe wieczory, rozżarzone grille i coś na rozgrzewkę. A tu nagle w obraz sielanki wpada katastrofa – piwo się skończyło! Trzeba jechać i jest mus. Ale czy po „jednym piwku albo góra dwóch panie władzo”, na pewno jesteśmy w stanie legalnie i bezpiecznie się przemieszczać po drogach publicznych?
 

Albo może tak. Wczoraj zjechał nieoczekiwanie przyjaciel z Anglii, przy butelce wina nocne Polaków rozmowy, zachwyt i rozczarowanie miesza się z kolejnymi kieliszkami. Z miłym szumem kładziemy się spać w miarę wcześnie, bo przecież rano – do pracy w kieracie złotówkowym a nie funtowym. Z rześkim okiem odpalamy pojazd i ze zdziwieniem obserwujemy jak wskaźnik alkomatu lotnej kontroli antyalkoholowej zapala czerwoną lampkę.
 

Te smutne i porażające scenariusze, którą mogą zakończyć się odebraniem prawa jazdy, wysokimi mandatami a nawet odsiadką, mogą zostać zneutralizowane przez alkomat w domu. Tylko precyzyjne urządzenie, może nam zasugerować z większą dokładnością czy możemy prowadzić. Alkohol wchłania się nie tylko z różną tolerancją osobniczą, ale decyduje też aktualny stan zdrowia, zażywane leki, samopoczucie, nawet pogoda. Więc jeżeli ktoś „nie jest pijany” po 2 piwach i nawet sprawdzał to kiedyś alkomatem, to nie jest to pole do bezpiecznego porównania. Bo innego dnia te same dwa piwa przekroczą granicę między wykroczeniem a przestępstwem…
 

Mając alkomat w domu będziemy mogli podejmować decyzje bardziej świadomie, szczególnie w tak zwanych promilach „dnia następnego”. To wtedy organizm po dawce snu i pożywnym śniadaniu daje odbiór, że alkohol nie oddziałuje już na centralny system nerwowy, a bardzo często jest to złudzenie.
 

Miejmy świadomość, że alkomat dla swej skuteczności potrzebuje kilku czynników. Po pierwsze powinien być wysokiej jakości, najlepiej z jakimś certyfikatem. Kiepskie, tanie urządzenia (jak wykazały liczne testy moto magazynów), potrafią mocno zafałszować wynik, nawet zaniżając! Drugim warunkiem jest prawidłowe, zgodne z instrukcją użytkowanie, co wcale nie jest takie oczywiste, szczególnie w stanie lekkiego upojenia. I najważniejsza rzecz. Alkomat jako urządzenie precyzyjne, operujące delikatnymi sensorami wymaga regularnego serwisu. Polega on na skalibrowaniu go na nowo, w interwałach lub okolicznościach przewidzianych przez producenta.
 

Mając na uwadze powyższe wskazówki, będziemy mieli z naszego domowego strażnika, ogromny pożytek. Warto mieć alkomat w domu i być najzwyczajniej w świecie odpowiedzialnym.